Konfiguracja X serwera – dawniej i teraz

Aby zainstalować środowisko graficzne, koniecznie potrzebujemy X serwera, który potrafi rozmawiać z kartą graficzną. Można się zdziwić jak to jest, że widzimy obraz, skoro nie mamy X serwera. Otóż jądro linuksa posiada także sterowniki do grafiki, zwane buforem ramki. Właściwie to x serwer korzysta ze sterowników jądra, bo nawet komercyjna nvidia czy ati instalowane są jako muduły jądra. Panuje tu pewien rozgardiasz i problem kompetencyjny, szczególnie że X serwer przeznaczony jest generalnie na platformy uniksowe, a niekoniecznie tylko na linuksa. Po jego zainstalowaniu kolejnym krokiem jeszcze pięć lat temu była konfiguracja: odpowiedź na szereg pytań lub stworzenie na podstawie szablonu pliku /etc/X11/xorg.conf. Była to czynność, z którą zwykle nie radzili sobie początkujący użytkownicy i nic dziwnego. Mnogość opcji do wpisania i obszerność dokumentacji skutecznie uniemożliwiała poprawną konfigurację tego potwora. Na szczęście istniało kilka konfiguratorów, które, wykrywając sprzęt, same tworzyły plik konfiguracyjny, który potem wystarczyło tylko lekko poprawić. Dzisiaj /etc/X11/xorg.conf nierzadko w ogóle nie istnieje, chyba że ktoś potrzebuje zaawansowanych, niestandardowych ustawień. Zamiast tego powstały pojedyncze pliki z prefiksami cyfrowymi, konfigurujące konkretny aspekt działania.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.